Sąd uchylił wobec Jana B. środek zapobiegawczy w postaci leczenia w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym - ustalił Onet. Zamiast tego mężczyzna został zobowiązany do konkretnej rzeczy. Z kolei policjanci, którzy go zatrzymali, mogą odpowiedzieć za przekroczenie uprawnień.
Zabójca opuścił zamknięty zakład psychiatryczny
Onet ustalił, że Jan B., który 11 kwietnia 2019 roku zamordował 65-latka na plebanii kościoła św. Augustyna przy ul. Nowolipki 18 w Warszawie, nie przebywa już w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Uchylono bowiem ten środek zapobiegawczy, ale w zamian zobowiązano mężczyznę do odbycia określonych przez sąd terapii w zakładzie opiekuńczo-leczniczym. Jak ujawniła Onetowi rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie Anna Ptaszek, Jan B. został tam przetransportowany "bezpośrednio ze szpitala psychiatrycznego i nadal tam przebywa, odbywając orzeczone terapie".