Gorzkie konsekwencje II wojny światowej w sposób szczególny odbiły się na losach setek tysięcy żołnierzy walczących w szeregach Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Wielu z nich nie wróciło do kraju, wielu tych, którzy na powrót się zdecydowali, spotkały represje. Tak ludowa ojczyzna odwdzięczała się polskim żołnierzom za służbę i krew przelaną na wojennych frontach.
"Rozpoczął się bardzo wyczekiwany powrót naszych wojsk z Zachodu" – donosił triumfalnie "Żołnierz Polski" w artykule zatytułowanym "Z ziemi francuskiej do Polski", opublikowanym w listopadzie 1945 r. I wskazywał dalej: "Pierwszym zwartym oddziałem, który w pełnym uzbrojeniu przekroczył granicę Polski, jest 19 i 29 Zgrupowanie Piechoty polskiej przy I Armii Francuskiej pod dowództwem majora Jelenia".
Gdy wiosną 1945 r. na różnych frontach w Europie milkły działa, przed żołnierzami walczącymi w szeregach Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie coraz wyraźniej stawała kwestia: co dalej? Koniec wojny był równoznaczny z zaprzestaniem działań wojennych, ale dla setek tysięcy Polaków, którzy przebywali na Zachodzie, oznaczał także konieczność podjęcia trudnej decyzji. Czy układać sobie życie na emigracji, w obcym środowisku, z dala od kraju ojczystego, rodzin, bliskich, ale w wolnych i demokratycznych państwach Zachodu? Czy raczej wracać do Polski rządzonej przez komunistów i podporządkowanej Moskwie, której interesów strzegła ogromna sowiecka armia?