Porucznik Łukasz M. podczas mocno zakrapianej imprezy zaatakował żołnierza jednostki w Ciechanowie. Żołnierz trafił do szpitala. Trzy dni wcześniej agresor został komendantem placówki Żandarmerii Wojskowej w Przasnyszu. W ciągu niecałego tygodnia został zawieszony w obowiązkach przez komendanta mazowieckiego oddziału żandarmerii.
W piątek 19 grudnia ok. godziny 23 w ciechanowskim lokalu City Park Food Court & Bowling odbywała się impreza z udziałem żołnierzy i jak twierdzą świadkowie wydarzeń, dużej ilości alkoholu. Obecni na imprezie żołnierze byli ubrani po cywilnemu.
Według naszych rozmówców, kiedy większość bawiących się przyjęła już spore ilości alkoholu, doszło do zdarzenia, które zarejestrowały kamery i którymi obecnie zajmuje się Komenda Powiatowa Policji w Ciechanowie.
Zaatakowany mężczyzna obficie krwawił
Według świadków i zapisu z kamer mężczyzna zidentyfikowany potem jako porucznik Łukasz M., przechodząc obok 41-letniego żołnierza, niespodziewanie uderzył go "z partyzanta" pięścią w twarz. Uderzony żołnierz upadł na stoliki, na których znajdowało się dużo szkła. Zaatakowany mężczyzna obficie krwawił na skutek skaleczeń.