W poniedziałek sąd w Bangladeszu ogłosił, że była premier Sheikh Hasina Wajed została skazana na karę śmierci za wydanie rozkazu brutalnego stłumienia zamieszek studenckich, do których doszło latem ubiegłego roku. W wyniku tych wydarzeń życie straciło ponad 300 osób, a setki innych zostały ranne. Przebywająca w Indiach była szefowa rządu oceniła, że wyrok jest "motywowany politycznie".
Dramatyczne wydarzenia i krwawa pacyfikacja protestów
Zamieszki, które wybuchły w czerwcu 2024 roku, były efektem narastających napięć społecznych po kontrowersyjnych wyborach parlamentarnych. Ugrupowanie Sheikh Hasiny, Liga Awami, odniosło w nich zwycięstwo, jednak głosowanie zostało zbojkotowane przez opozycję, co wywołało falę niezadowolenia i protestów, zwłaszcza wśród studentów. Demonstracje szybko przerodziły się w gwałtowne starcia z siłami porządkowymi.
Według aktu oskarżenia Sheikh Hasina Wajed miała wydać jednoznaczny rozkaz wszystkim służbom państwowym oraz działaczom swojej partii, by użyli wszelkich środków do stłumienia protestów. W wyniku tych działań doszło do "masowych zabójstw, obrażeń, przemocy wobec kobiet i dzieci, a także do przypadków palenia ciał i odmowy udzielenia pomocy rannym".