Jak dowiedział się Onet, z mundurem żegna się generał dywizji Arkadiusz Szkutnik. Decyzja jest tym bardziej sensacyjna, że zaledwie kilka miesięcy temu oficer ten został wyznaczony na drugą kadencję na stanowisko dowódcy elitarnej 18. Dywizji Zmechanizowanej. W kuluarach huczy od pytań: dlaczego jeden z najbardziej doświadczonych strategów odchodzi i czy polską armię stać na taką stratę? Dowództwo 18. Dywizji obejmie dotychczasowy zastępca gen. Szkutnika, gen. Dariusz Lewandowski.
Jeszcze niedawno wydawało się, że pozycja gen. Arkadiusza Szkutnika jest niezachwiana. Jako dowódca "Żelaznej Dywizji" odpowiadał za najnowocześniejszy związek taktyczny w Wojsku Polskim, wdrażając do służby amerykańskie czołgi Abrams i wyrzutnie HIMARS. Oficjalne komunikaty o wyznaczeniu go na drugą kadencję odebrano jako dowód pełnego zaufania ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza i stabilizacji na kluczowym, wschodnim odcinku obrony kraju.