Viktor Orban udzielał azylu zaprzyjaźnionym politykom mającym problemy z wymiarem sprawiedliwości. Teraz to się skończy. Przyszły premier Peter Magyar zapowiedział ich wydanie.
Gdy intelektualiści na Węgrzech określali system odsuniętego od władzy premiera Viktora Orbana jako „mafijny”, zagraniczni obserwatorzy reagowali często sceptycznie. Jednak przez 16 lat jego rządów wielokrotnie dochodziło do sytuacji, kiedy wyjaśniało się to samo, bez słów. Jedną z nich była ucieczka byłego premiera Macedonii Nikoły Gruewskiego na Węgry w listopadzie 2018 roku.
Krótko przed rozpoczęciem odbywania kary więzienia za korupcję, zaprzyjaźniony z Orbanem Gruewski uciekł do Albanii. Stamtąd – jak ustaliła wówczas Deutsche Welle – węgierscy dyplomaci w nocnej, tajnej operacji nielegalnie przerzucili go przez Czarnogórę i Serbię na Węgry, gdzie natychmiast otrzymał azyl polityczny. Stało się to w kraju, w którym z powodu restrykcyjnej polityki migracyjnej Orbana uchodźcy w zasadzie nie mieli szans na uzyskanie ochrony.