Onet ustalił, jakie przestępstwa popełniła finansistka, która liczyła, że za łapówkę zostanie ułaskawiona przez Andrzeja Dudę. Były prezydent zapewnia, że nie miał pojęcia o obietnicy złożonej oszustce przez jego znajomego i o łapówce w wysokości 90 tys. zł, którą wziął według prokuratury Tomasz R. Jak się dowiedzieliśmy, kobiecie na początku 2018 r. zależało na prezydenckim ułaskawieniu, bo groziła jej długa odsiadka za kilkumilionowe oszustwa związane z obligacjami. Emitowała je m.in. na realizację umowy na zakup 500 ton uszek wigilijnych.
Siedem lat i sześć miesięcy pozbawienia wolności. To łączna kara, którą ostatecznie dostała Monika K.-T., finansistka z Krakowa. Właśnie w jej sprawie interwencję u Andrzeja Dudy, podczas jego prezydentury, deklarował Tomasz R.
W minioną środę Prokuratura Krajowa poinformowała o postawieniu mu zarzutów. Chodzi o postępowanie dotyczące podejrzenia powoływania się na wpływy w Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej oraz korzyści majątkowej w zamian za pośrednictwo w uzyskaniu prezydenckiego aktu łaski.