Po raz pierwszy od niemal dwóch lat niewielki zespół humanitarny Organizacji Narodów Zjednoczonych zdołał dotrzeć do miasta Al.-Faszir w zachodnim Sudanie. Pod koniec października 2025 roku zostało ono zdobyte przez rebeliantów z Sił Szybkiego Wsparcia (RSF). Relacje pracowników ONZ z tej wizyty ukazują przerażający obraz rzeczywistości, w jakiej przyszło żyć ocalałym mieszkańcom.
Al-Faszir przez kilkanaście miesięcy znajdowało się w stanie oblężenia. W październiku 2025 roku, po długotrwałych walkach, miasto zostało ostatecznie przejęte przez RSF, a sudańska armia wycofała się z regionu. Od tego czasu Al-Faszir znalazło się w całkowitej izolacji, odcięte od jakiejkolwiek pomocy z zewnątrz. Organizacje humanitarne alarmowały o dramatycznej sytuacji mieszkańców - brakowało żywności, wody, lekarstw i podstawowych środków do życia.
Po zajęciu miasta przez rebeliantów pojawiły się pierwsze doniesienia o zbrodniach wojennych i aktach przemocy wobec ludności cywilnej. Według relacji świadków, w Al-Faszir i okolicznych miejscowościach dochodziło do grabieży, podpaleń oraz przymusowych przesiedleń.