Podczas pościgu za grupą migrantów po polskiej stronie granicy, żołnierz przypadkowo postrzelił obywatela Syrii. Biegli sądowi orzekli, że jego pistolet miał wady konstrukcyjne. Prawnicy argumentują, że żołnierz działał w obronie kraju. Mimo to otrzymał zarzuty karne. Postrzelony Syryjczyk zamieszkał w Polsce i domaga się odszkodowania od żołnierza.
Jest 2 listopada 2023 r. W okolicach wsi Topidło w Puszczy Białowieskiej dzień jest chłodny i pochmurny. To jedno z tych miejsc, które białoruskie służby typują na przerzucanie nielegalnych migrantów przez granicę ze względu na gęste zalesienie i możliwość szybkiego ukrycia się. W tym rejonie granicy pilnują żołnierze z 1 Warszawskiej Brygady Pancernej.
Właśnie żołnierze z tej brygady przed południem dostają wezwanie od funkcjonariuszy Straży Granicznej, ponieważ w tym rejonie wykryto przejście przez granicę grupy około 10 migrantów. Niedługo po południu na miejsce przybywa pięciu żołnierzy z patrolu wydzielonego do wsparcia Straży Granicznej pod dowództwem podporucznika Ł.