Wykorzystanie nietypowych rozwiązań, zmylenie przeciwnika fałszywym kierunkiem ataku i perfekcyjnie zaplanowany manewr - tak wyglądał trzeci etap operacji „Vivaldi”. Ukraiński 3. Korpus Armijny nie tylko odzyskał utracone terytoria w obwodzie donieckim, ale zmusił też rosyjskie oddziały do masowych kapitulacji.
Trzeci etap operacji kontrofensywnej, określany przez wojskowych jako „przełomowy”, przyniósł Ukraińcom wymierne korzyści terytorialne i strategiczne. Jak poinformował dowódca 3. Korpusu Armijnego Sił Zbrojnych Ukrainy, gen. Andrij Biłecki, głównym celem operacji było zdobycie miejscowości Nowe oraz otaczających ją wzniesień.
Rosjanie całkowicie dali się nabrać na manewr sił ukraińskich - byli przekonani, że główny atak nastąpi na kierunku Szandryhołowe-Zełena Dołyna. W efekcie wróg rzucił w to miejsce swoje rezerwy, bezsensownie wyczerpując je w krwawych kontratakach.