7 października 2023 r. Jair Golan, były izraelski generał, bez wahania wyruszył na pomoc ofiarom ataku Hamasu. Dziś, jako lider centrolewicowej partii Demokraci, jednoznacznie wskazuje odpowiedzialnych za tamto tragiczne w skutkach nieprzygotowanie i kolejną wojnę, której nie da się szybko wygrać.
Niniejszy tekst powstał w ramach projektu Axel Springer Global Reporters Network, którego Onet jest częścią.
Til Biermann: Dlaczego 7 października 2023 r. zdecydował się pan na własną rękę wyruszyć w strefę walki?
Jair Golan: Służyłem w armii 38 lat, w tym jako spadochroniarz. Przez wiele lat byłem żołnierzem i dowódcą. Już w pierwszych minutach, na podstawie wiadomości, które otrzymywałem na telefon, zrozumiałem, że to nie jest kolejny atak terrorystyczny. To było coś znacznie większego i gorszego. O ósmej rano powiedziałem żonie: "Nie zostaję w domu, wracam do wojska". Założyłem mundur i o 8.30 byłem już w drodze.