— W roku 2018, według naszych służb pojawili się wokół tej firmy (zondacrypto) rosyjscy inwestorzy i rosyjskie ślady — powiedział minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. Według ustaleń to właśnie pieniądze od nich uratowały firmę.
Tomasz Siemoniak na konferencji prasowej w KPRM podkreślił, że z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i służby specjalne zajmowały jednoznaczne stanowisko, że kwestie kryptowalut muszą być uregulowane w ustawie.
— To dwukrotne weto absolutnie działa przeciw temu, żeby ten sektor kontrolować dla bezpieczeństwa Polaków — ocenił. Dodał, że kolejne przyjęcie weta jest czarnym dniem z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego.